Mars One to prywatna organizacja non-profit, która stworzyła plan wysłania pierwszch ludzi na Marsa w 2025 roku. Projekt ma kosztować zaledwie
6 miliardów dolarów, a niskie koszty są związane z podróżą uczestników w jedną stronę. Mimo, iż uczestnicy dostaną “bilet” bez powrotu, do eliminacji
zgłosiło się aż 200 000 chętnych z całego świata.
Projekt Mars One wzbudził wiele kontrowersji. Jest inicjatywą holenderskiego biznesmana – Bas Lansdorpa. Misja zakłada założenie marsjańskiej kolonii
przez wyprawę, zorganizowaną wyłącznie z prywatnych środków.
Projekt funkcjonowania marsjańskiej kolonii przedstawiony przez Mars One jest jednak niedopracowany, bowiem jak mówią naukowcy – nawet jeśli koloniści
dotrą na Czerwoną Planetę i uda im się założyć bazę to i tak będą martwi w ciągu dwóch miesięcy.
Słabym ogniwem planu jest umieszczenie mieszkańców w jednym pomieszczeniu wraz z roślinami. Wspomniany we wcześniejszym artykule projekt Biosfery 2, czyli
zamkniętego ekosystemu jest nierealny. Uczestnicy o mało nie udusili się po kilku miesiącach pobytu w zamkniętym pomieszczeniu. Symulacja stworzona przez
naukowców z MIT wskazuje, że w takiej sytuacji mogą pojawić się dwa problemy – albo nasycenie powietrza tlenem wzrośnie do takiego poziomu, który spowoduje pożar,
lub odwrotnie – w przypadku usuwania nadmiaru tlenu ciśnienie spadnie do poziomu uniemożliwiającego ludziom życie wewnątrz bazy.
Projekt więc, z punktu widzenia naukowców jest nieprzemyślany i niemożliwy do wykonania.
Jak widzą to finaliści programu Mars One?
Jeden z uczestników programu, dr Joseph Roche w jednym z wywiadów mówi, że jest coraz więcej dowodów na to, że Mars One to zwykły przekręt.
Wykładowca jednej z Dublińskich uczelni opowiada o kulisach Mars One – mówi, że to nie jest żaden wielki krok dla ludzkości tylko zwykły… przekręt.
Holenderska organizacja twierdziła, że zgłosiło się aż 200 000 kandydatów. Tak naprawdę było ich zaledwie 2761. I właśnie od tych osób, które wybrano
na kandydatów na marsjańskich kolonistów, organizacja chce wyciągnąc pieniądze. Roche mówi, że każdy uczestnik, który chciał zająć wysokie miejsce na liście
i zwiększyć szansę na podróż na Marsa, musiał kupować produkty sprzedawane przez Mars One – koszulki, plakaty lub wpłacać dotacje.
Jakby tego było mało, proces rekrutacji odbywa się przez… skypa. Po 10 minutach rozmowy organizatorzy wiedzą, czy uczestnik może lecieć. W taki właśnie
sposób wybrano setki kandydatów do przeprowadzki na Marsa.
Projekt faktycznie fikcja. Organizatorowi chodziło tylko o pieniądze. Jak mówi dr Roche: “Boję się, że jeśli ludzie dalej będą ich wspierać i dawać im pieniądze, to się naprawdę źle skończy. Ludzie stracą wiarę w NASA, a może i naukowców”.

marsoneMars One to prywatna organizacja non-profit, która stworzyła plan wysłania pierwszych ludzi na Marsa w 2025 roku. Projekt ma kosztować zaledwie 6 miliardów dolarów, a niskie koszty są związane z podróżą uczestników w jedną stronę. Mimo, iż uczestnicy dostaną “bilet” bez powrotu, do eliminacji zgłosiło się aż 200 000 chętnych z całego świata.

Projekt Mars One wzbudził wiele kontrowersji. Jest inicjatywą holenderskiego biznesmana – Bas Lansdorpa. Misja zakłada założenie marsjańskiej kolonii przez wyprawę, zorganizowaną wyłącznie z prywatnych środków. Projekt funkcjonowania marsjańskiej kolonii przedstawiony przez Mars One jest jednak niedopracowany, bowiem jak mówią naukowcy – nawet jeśli koloniści dotrą na Czerwoną Planetę i uda im się założyć bazę to i tak będą martwi w ciągu dwóch miesięcy. (czytaj dalej…)