Astronomia :: Astronautyka :: Technika kosmiczna :: Obserwacje :: Astrofotografia RSS

Badania i eksperymenty

Wyznaczono nowy cel łazika ExoMars 2018

ExoMars 2018 to misja, na którą składa się łazik z platformą powierzchniową jest drugą częścią misji tworzących program ExoMars. Misja wystartuje w maju
2018 roku i jest przedsięwzięciem Europejskiej Agencji Kosmicznej i rosyjskiej agencji Roskosmos.
Jako miejsce lądowania zaproponowano Oxia Planum. Poszukiwanie odpowiedniego miejsca dla drugiej misji rozpoczęło się w grudniu 2013 roku. W pażdzierniku
2014 roku grupa Landing Site Selection Working Group wybrała cztery propozycje miejsc, które wykazują istnienie wody w przeszłości: Aram Dorsum, Hypanis Vallis, Mawrth Vallis oraz Oxia Planum.
Następnie przez rok badano każde z tych czterech miejsc pod kątem ograniczeń inżynieryjnych podczas opadania i lądowania łazika oraz potencjalnych korzyści naukowych.
Celem łazika będzie poszukiwanie wody na Czerwonej Planecie. Dzięki zamontowanemu na pokładzie wiertłu, łazik będzie mógł pobierać próbki do badań z
głębokości nawet 2 metrów pod powierzchnią. Jest to najważniejszy aspekt tej misji, bowiem warunki na Marsie nie są zbyt sprzyjające do życia -
za sprawą silnego słonecznego i kosmicznego promieniowania, które przenika aż do 120cm pod powierzchnię planety. Dlatego właśnie poszukiwania wody
powinny się odbywać na większej głębokości.
Oprócz ciekawej geologii i nizinnego położenia, Oxia Planum spełniło wymagania inżynieryjne, pozwalające na bezpieczne wejście łazika w atmosferę oraz jego bezpieczne lądowanie.
Informację o wyborze miejsca misji ExoMars ogłoszono 24 października.
Jak mówi jeden z naukowców projektu ESA – Jorge Vago: “Nasze wstępne analizy wskazują, że Oxia Planum wypełnia wszystkie rygorystyczne wymagania inżynieryjne jednocześnie oferując bardzo interesujące możliwości badań w miejscu gdzie
mogą być zachowane biosygnatury”.
Lądowanie na Marsie ma nastąpić w 2019 roku.

oxiaExoMars 2018 to misja, na którą składa się łazik z platformą powierzchniową. Jest drugą częścią misji tworzących program ExoMars. Misja wystartuje w maju 2018 roku i jest przedsięwzięciem Europejskiej Agencji Kosmicznej i rosyjskiej agencji Roskosmos.

Jako miejsce lądowania zaproponowano Oxia Planum. Poszukiwanie odpowiedniego miejsca dla drugiej misji rozpoczęło się w grudniu 2013 roku. W pażdzierniku 2014 roku grupa Landing Site Selection Working Group wybrała cztery propozycje miejsc, które wykazują istnienie wody w przeszłości: Aram Dorsum, Hypanis Vallis, Mawrth Vallis oraz Oxia Planum. Następnie przez rok badano każde z tych czterech miejsc pod kątem ograniczeń inżynieryjnych podczas opadania i lądowania łazika oraz potencjalnych korzyści naukowych. Celem łazika będzie poszukiwanie wody na Czerwonej Planecie. Dzięki zamontowanemu na pokładzie wiertłu, łazik będzie mógł pobierać próbki do badań z głębokości nawet 2 metrów pod powierzchnią. Jest to najważniejszy aspekt tej misji, bowiem warunki na Marsie nie są zbyt sprzyjające do życia – za sprawą silnego słonecznego i kosmicznego promieniowania, które przenika aż do 120cm pod powierzchnię planety. Dlatego właśnie poszukiwania wody powinny się odbywać na większej głębokości. (czytaj dalej…)


Misja AIM planowana na październik 2020 roku

NASA i ESA stworzyli nowy projekt o nazwie AIM. Misja rozpocznie się za pięć lat a polegać będzie na wysłaniu w kosmos dwóch sond – Asteroid Impact Mission (AIM),
od ESA oraz Double Asteroid Redirection Test (DART) od NASA. Sondy spotkają się z podwójną planetoidą (65803) Didymos oraz jej księżycem Didymoon.
Księżyc Didymoon charakteryzuje się wydłużonym kształtem o średnicy ok. 160m, okrążający planetoidę Didymos co 12 godzin w odległości 1100m.
Naukowcy twierdzą, że Didymos to planeta chondrytowa bądź kamienna, która powstała z pyłu podczas tworzenia się Układu Słonecznego.
Dr Patrick Michael, naukowiec z Uniwersytetu w Nicei i kierownik zespołu misji AIM mówi: “W celu ochrony Ziemi przed potencjalnymi niebezpiecznymi
zderzeniami z planetoidami musimy zrozumieć planetoidy dużo lepiej – z czego są zrobione, ich budowę, pochodzenie oraz ich reakcję na zderzenie.
AIDA będzie pierwszą misją, której zadaniem jest zbadanie układu podwójnego planetoid. Co więcej będzie to pierwszy test naszych zdolności do
zmiany trajektorii planetoidy poprzez uderzenie sondą w jej powierzchnię. Europejska część misji, AIM, będzie miała za zadanie zbadanie struktury
Didymoon oraz orbit i rotacji układu podwójnego. Dzięki temu poznamy informacje o jego pochodzeniu i ewolucji.”
Sonda AIM będzie zajmować się badaniem masy, gęstości, kształtu i właściwości księżyca oraz ma wykonać mapę powierzchni planetoidy. Za pomocą radaru
ma określić co znajduje się pod jej powierzchnią. Z kolei sonda DART zostanie wysłana po to, by zderzyć się z księżycem Didymoon, a sonda AIM będzie
to zjawisko obserwować i badać skład wyrzuconego materiału.
Dzięki misjom AIM i DART będziemy mieli okazję dowiedzieć się jaki związek ma materia na powierzchni planetoidy z materią wnętrza.

aim2NASA i ESA stworzyli nowy projekt o nazwie AIM. Misja rozpocznie się za pięć lat a polegać będzie na wysłaniu w kosmos dwóch sond – Asteroid Impact Mission (AIM), od ESA oraz Double Asteroid Redirection Test (DART) od NASA. Sondy spotkają się z podwójną planetoidą (65803) Didymos oraz jej księżycem Didymoon.

Księżyc Didymoon charakteryzuje się wydłużonym kształtem o średnicy ok. 160m, okrążający planetoidę Didymos co 12 godzin w odległości 1100m. Naukowcy twierdzą, że Didymos to planeta chondrytowa bądź kamienna, która powstała z pyłu podczas tworzenia się Układu Słonecznego. (czytaj dalej…)


Projekt CTF-70

W ubiegłym roku NASA zrekrutowała 50 śmiałków, którzy chcieli wziąć udział w eksperymencie NASA. Eksperyment polegał na spędzeniu w pozycji leżącej aż 70 dni – bez możliwości wyjścia nawet
do toalety. Projekt ten nazwano CTF-70 i ma na celu zbadanie, jak ludzkie ciało zachowuje się w przestrzeni kosmicznej. Wyniki pomogą Amerykańskiej Agencji Kosmicznej w planowaniu
długotrwałych misji kosmicznych, a przede wszystkim w najbliżej podróży na Marsa.
Jeden z kandydatów do projektu – Drew Iwanicki opowiedział o całym projekcie. Kandydat był pod stałą kontrolą przez całą dobę, jego stan był stale monitorowany. Podczas eksperymentu
Drew był na ścisłej diecie, dzięki której jego waga miała się utrzymywać na poziomie 90 kg. Nie wolno mu było nawet na moment przekręcić głowy, a potrezby fizjologiczne załatwiał na leżąco.
Drew przyznaje, że w czasie leżenia odczuwał silne bóle głowy i kręgosłupa.
W wywiadzie Drew mówi: “Nigdy nie byłem w szpitalu, więc leżenie w łóżku przez tyle czasu było mi naprawdę obce. Najtrudniejsze było to, że nie byłem nawet w stanie usiąść.
Fizycznie było to naprawdę bolesne. Ludzkie ciało nie jest przystosowane do przebywania w bezruchu przez tak długi czas.”
Godziny snu były dokładnie odmierzane – o 22 gaszono światło i zapalano je o 6 nad ranem. Badanemu nie wolno było robić drzemek w trakcie dnia. Jedyny ruch na jaki pozwalano
to zgięcie łokci podczas posiłku. Rozrywkę stanowił komputer i książki.
Po zakończeniu badań mężczyzna oznajmił, że “Wcześniej zawsze sądziłem, że trawa po drugiej stronie jest bardziej zielona. To doświadczenie zdecydowanie pozwoliło mi to docenić wszystko,
co mam i moje normalne życie” Za udział w badaniu Iwanicki otrzymał 13 tys. dolarów.

Nasa_logo-2W ubiegłym roku NASA zrekrutowała 50 śmiałków, którzy chcieli wziąć udział w eksperymencie NASA. Eksperyment polegał na spędzeniu w pozycji leżącej aż 70 dni – bez możliwości wyjścia nawet do toalety. Projekt ten nazwano CTF-70 i miał na celu zbadanie, jak ludzkie ciało zachowuje się w przestrzeni kosmicznej. Wyniki pomogą Amerykańskiej Agencji Kosmicznej w planowaniu długotrwałych misji kosmicznych, a przede wszystkim w najbliżej podróży na Marsa. (czytaj dalej…)


:: optihaus :: perfekcyjne projekty domów :: optihouse :: perfekcyjny projekt domu :: ogrzewanie stropowe .