Astronomia :: Astronautyka :: Technika kosmiczna :: Obserwacje :: Astrofotografia RSS

Obserwacja kosmosu

Nowa planeta w Układzie Słonecznym?

Kilka dni temu dwóch naukowców z Institute of Technology (Caltech) w Pasadenie – Konstantin Batygin i Mike Brown ogłosili światu, że za Plutonem
kryje się kolejna planeta wielkości Neptuna. Planeta X, bo tak ją nazwano, okrąża Słońce raz na 15 tys. lat, dlatego jak dotąd nie została zaobserwowana.
Naukowcy twierdzą, że w czasie kształtowania się Układu Słonecznego ponad 4,5 mld lat temu, ta gigantycznych rozmiarów planeta została wypchnięta na obrzeża
Układu Słonecznego. Obecnie krąży po odległej eliptycznej orbicie.
Hipoteza ta powstała podczas obserwacji osobliwego zgrupowania sześciu znanych wcześniej obiektów, położonych poza orbitą Neptuna. Do tej pory jednak nie
zaobserwowano tej planety. Obserwacje są prowadzone przez teleskop na Hawajach.

zdjecie-18283_lKilka dni temu dwóch naukowców z Institute of Technology (Caltech) w Pasadenie – Konstantin Batygin i Mike Brown ogłosili światu, że za Plutonem kryje się kolejna planeta wielkości Neptuna. Planeta X, bo tak ją nazwano, okrąża Słońce raz na 15 tys. lat, dlatego jak dotąd nie została zaobserwowana. Naukowcy twierdzą, że w czasie kształtowania się Układu Słonecznego ponad 4,5 mld lat temu, ta gigantycznych rozmiarów planeta została wypchnięta na obrzeża Układu Słonecznego. Obecnie krąży po odległej eliptycznej orbicie. Hipoteza ta powstała podczas obserwacji osobliwego zgrupowania sześciu znanych wcześniej obiektów, położonych poza orbitą Neptuna. Do tej pory jednak nie zaobserwowano tej planety. Obserwacje są prowadzone przez teleskop na Hawajach. (czytaj dalej…)


Najjaśniejsza galaktyka znana we Wszechświecie

W odległości 12,4 mld lat świetlnych od Ziemi, w odległej galaktyce znajduje się “wygłodniała” czarna dziura, pożerająca galaktyczne odłamki. W trakcie
pochłaniania produkuje niesamowite ilości energii. “To jest jak garnek wrzącej wody ogrzewanej przez reaktor jądrowy w centrum”- powiedział Tanio Diaz-Santos z Universidad
Diego Portales w Santiago w Chile. Galaktykę tą nazwano W2246-0526 i jest najjaśniejszą znaną galaktyką. Pęd i energia cząstek światła zdeponowanych
w gazie są tak wielkie, że wyciskają gaz we wszystkich kierunkach.
Ta supermasywna czarna dziura wciąż rośnie. Przyciąga otaczające cząsteczki gazu i inne substancje. Materiał tworzy strukturę zwaną dyskiem akrecyjnym.
Tarcie z tego dysku powoduje tak intensywnie jasne światło, co blask galaktyki – jak połączenie ponad 300 bilionów Słońc.
Ta galaktyka jest przykładem rzadkiej klasy obiektów zwanych Hot lub Hot Dog’s, które są potężnymi galaktykami z czarnymi dziurami w centrach. Tylko 1 na każde
3000 galaktyk obserwowanych przez WISE należy do tej kategorii.

brightgalaxyv5bW odległości 12,4 mld lat świetlnych od Ziemi, w odległej galaktyce znajduje się “wygłodniała” czarna dziura, pożerająca galaktyczne odłamki. W trakcie pochłaniania produkuje niesamowite ilości energii. “To jest jak garnek wrzącej wody ogrzewanej przez reaktor jądrowy w centrum”- powiedział Tanio Diaz-Santos z Universidad Diego Portales w Santiago w Chile. Galaktykę tą nazwano W2246-0526 i jest najjaśniejszą znaną galaktyką. Pęd i energia cząstek światła zdeponowanych w gazie są tak wielkie, że wyciskają gaz we wszystkich kierunkach. (czytaj dalej…)


Czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej

Japoński zespół astronomów odkrył niewidzialną Czarną Dziurę znajdującą się w centrum Drogi Mlecznej. Zauważona została przez teleskop Nobeyama.
Masę obiektu szacuje się na 100 tys. mas Słońca. Jest enigmatyczną chmurą gazu, którą nazwano CO-0.40-0.22. Jest położona w odległości około
200 lat świetlnych od centrum naszego Układu Słonecznego. Wyniki badań pokazują, że chmura ma eliptyczny kształt i zbudowana jest z dwóch elementów:
mniejszego, o niskiej gęstości, gdzie rozrzut prędkości gazu sięga 100 km/s oraz z gęstego elementu rozciągniętego na 10 lat świetlnych, z wąskim rozproszeniem prędkości.
Zaobserwowano także, że chmura ta nie ma żadnych dziur. Nie posiada też żadnych zwartych obiektów. Jeśli naukowcy się nie mylą, jest to pierwsza czarna dziura o masie
pośredniej. Znane nam są dwa rodzaje czarnych dziur – o masach gwiazdowych, które powstają w wyniku gigantycznych wybuchów masywnych gwiazd; oraz supermasywne
czarne dziury, często znajdujące się w centrach galaktyk.Japoński zespół astronomów odkrył niewidzialną Czarną Dziurę znajdującą się w centrum Drogi Mlecznej. Zauważona została przez teleskop Nobeyama. Masę obiektu szacuje się na 100 tys. mas Słońca. Jest enigmatyczną chmurą gazu, którą nazwano CO-0.40-0.22. Jest położona w odległości około 200 lat świetlnych od centrum naszego Układu Słonecznego. Wyniki badań pokazują, że chmura ma eliptyczny kształt i zbudowana jest z dwóch elementów: mniejszego, o niskiej gęstości, gdzie rozrzut prędkości gazu sięga 100 km/s oraz z gęstego elementu rozciągniętego na 10 lat świetlnych, z wąskim rozproszeniem prędkośc

Black-HoleJapoński zespół astronomów odkrył niewidzialną Czarną Dziurę znajdującą się w centrum Drogi Mlecznej. Zauważona została przez teleskop Nobeyama. Masę obiektu szacuje się na 100 tys. mas Słońca. Jest enigmatyczną chmurą gazu, którą nazwano CO-0.40-0.22. Jest położona w odległości około 200 lat świetlnych od centrum naszego Układu Słonecznego. Wyniki badań pokazują, że chmura ma eliptyczny kształt i zbudowana jest z dwóch elementów: mniejszego, o niskiej gęstości, gdzie rozrzut prędkości gazu sięga 100 km/s oraz z gęstego elementu rozciągniętego na 10 lat świetlnych, z wąskim rozproszeniem prędkości. (czytaj dalej…)


Gromada Terzan w ujęciu Hubble’a

Kamera Wide Field Planetary 2 na pokładzie teleskopu Hubble’a wykonała zdjęcie gromady Terzan 1, leżacej około 20000 lat świetlnych od naszej planety
w gwiazdozbiorze Skorpiona. Jest to jedna z około 150 gromad kulistych należacych do naszej galaktyki, Drogi Mlecznej.
Typowe gromady kolekcjonują około stu tysięcy gwiazd. Powszechnie uważa się, że każda galaktyka ma populację gromad kulistych. Nasza Droga Mleczna
ma ich kilkaset, a gigantyczne galaktyki eliptyczne mogą ich miec nawet kilka tysięcy. Gromady kuliste zawierają jedne z najstarszych gwiazd – widoczne
na zdjęciu (są to jasnoniebieskie punkty). Zostały one utworzone podczas wczesnych etapów powstawania galaktyk. Ich studiowanie może nam pomóc zrozumieć
w jaki sposób powstają galaktyki.
Terzan 1, podobnie jaka wiele innych gromad kulistych, jest źródłem promieni rentgenowskich, pochodzących z binarnych systemów gwiezdnych.

A home for old starsKamera Wide Field Planetary 2 na pokładzie teleskopu Hubble’a wykonała zdjęcie gromady Terzan 1, leżącej około 20000 lat świetlnych od naszej planety w gwiazdozbiorze Skorpiona. Jest to jedna z około 150 gromad kulistych należacych do naszej galaktyki, Drogi Mlecznej.
Typowe gromady kolekcjonują około stu tysięcy gwiazd. Powszechnie uważa się, że każda galaktyka ma populację gromad kulistych. Nasza Droga Mleczna ma ich kilkaset, a gigantyczne galaktyki eliptyczne mogą ich miec nawet kilka tysięcy. Gromady kuliste zawierają jedne z najstarszych gwiazd – widoczne na zdjęciu (są to jasnoniebieskie punkty). Zostały one utworzone podczas wczesnych etapów powstawania galaktyk. Ich studiowanie może nam pomóc zrozumieć w jaki sposób powstają galaktyki. (czytaj dalej…)


Kształt galaktyk zależny od ich tempa obrotu

Australijscy astronomowie znaleźli odpowiedź na pytanie, dlaczego niektóre galaktyki mają formę
“grudkowatą”, a inne “spiralną”. Okazuje się, że wpływ na kształt galaktyki ma tempo jej obrotu.
Odkrycie to obala dotychczasową teorię, która mówi, że za powstanie grudkowatych galaktyk odpowiedzialne
są duże ilości gazu, rzucając tym samym nowe warunki odpowiadające za powstanie większości gwiazd we
Wszechświecie.
Dziesięć miliardów lat temu Wszechświat był pełen grudkowatych galaktyk. Z czasem ich formy stały się
bardziej uporządkowane.
Zdaniem dr Danaila Obreszkowa, australijskiego naukowca, większość gwiazd na niebie, wraz ze Słońcem,
powstało właśnie w “grudkowatych” galaktykach. W tych obiektach gwiazdy powstają w niesamowitym
tempie. Niemal każdego tygodnia powstaje w nich nowa gwiazda – zaś w galaktykach spiralnych, takich jak Droga Mleczna
gwiazdy powstają raz na rok.
Australijscy badacze skupili się na kilku rzadkich galaktykach znanych jako grudkowate galaktyki DYNAMO.
Do pomiaru tempa obrotu galaktyk badacze wykorzystali obserwatorium Keck oraz Gemini znajdujące się na Hawajach
oraz teleskopy obserwujące w zakresie milimetrowym i radiowym, dzieki kórym dokonano pomiaru
ilości gazu w tych galaktykach.
Według dr Obreszkowa, galaktyki DYNAMO charakteryzują się niskim tempem obrotu, które jest głównym
czynnikiem odpowiedzialnym za grudkowatośc galaktyk, a nie wysoka zawartość gazu jak uważano wczesniej.
Odkrycie to jest eksscytujące, pownieważ dokładnie 100 lat temu dokonano pomiaru prędkości obrotu
jakiejkolwiek galaktyki – mówi profesor Karl Glazebrook, lider zespołu badawczego.
Dzięki temu odkryciu możemy zrozumieć dlaczego wo właśnie spin galaktyk odpowiada za grudkowatość wczesnych galaktyk i symetryczny
kształt współczesnych.

anewspinonstAustralijscy astronomowie znaleźli odpowiedź na pytanie, dlaczego niektóre galaktyki mają formę  ”grudkowatą”, a inne “spiralną”. Okazuje się, że wpływ na kształt galaktyki ma tempo jej obrotu. Odkrycie to obala dotychczasową teorię, która mówi, że za powstanie grudkowatych galaktyk odpowiedzialne są duże ilości gazu, rzucając tym samym nowe warunki odpowiadające za powstanie większości gwiazd we Wszechświecie.

Dziesięć miliardów lat temu Wszechświat był pełen grudkowatych galaktyk. Z czasem ich formy stały się bardziej uporządkowane. Zdaniem dr Danaila Obreszkowa, australijskiego naukowca, większość gwiazd na niebie, wraz ze Słońcem, powstało właśnie w “grudkowatych” galaktykach. W tych obiektach gwiazdy powstają w niesamowitym tempie. Niemal każdego tygodnia powstaje w nich nowa gwiazda – zaś w galaktykach spiralnych, takich jak Droga Mleczna gwiazdy powstają raz na rok. (czytaj dalej…)


Ostatnie zbliżenie Cassini do oceanu Enceladusa

Już za kilka dni, 19 grudnia sonda Cassini zbliży się do księżyca Saturna – Enceladusa po raz ostatni w tym roku.
Cassini ma wtedy zbliżyć się do Enceladusa na odległość 4999 km od jego powierzchni, dokładnie o  godzinie 12:49.
Następnie sonda nadal będzie obserwować księżyc w pozostałej części misji (do września 2017 roku),
jednak z dużo większej odległości.
Podczas zbliżenia 19 grudnia Cassini ma za zadanie wykonać pomiar dotyczący ilości ciepła jakie
wydostaje się przez lód z wnętrza księżyca. Ma to rozwiązać zagadkę co napędza cząstki gazowe i lodowe
by powstawały wciąż na powierzchni oceanu.
Przelot został zaprojektowany tak, by umożliwić Composite Infrared Spectrometer (CIRS) obserwować
przepływ ciepła w całym, południowym polarnym obszarze Enceladusa.
Spośród wszystkich zbliżeń sondy do księżyca Saturna, najbliższy miał miejsce 9 października
2008 roku, gdzie do powierzchni Enceladusa sonda miała zaledwie 25 kilometrów.
Naukowcy mówią, że podróże i odkrycia Cassini otworzyły nam drogę do eksploracji tego i nnych oceanów Wszechświata.

img005282Już za kilka dni, 19 grudnia sonda Cassini zbliży się do księżyca Saturna – Enceladusa po raz ostatni. Zbliżenie ma nastąpić na odległość 4999 km od jego powierzchni, dokładnie o  godzinie 12:49. Następnie sonda nadal będzie obserwować księżyc w pozostałej części misji (do września 2017 roku), jednak z dużo większej odległości.

Podczas zbliżenia 19 grudnia Cassini ma za zadanie wykonać pomiar dotyczący ilości ciepła jakie wydostaje się przez lód z wnętrza księżyca. Ma to rozwiązać zagadkę, co napędza cząstki gazowe i lodowe by unosiły na powierzchni oceanu. Przelot został zaprojektowany tak, by umożliwić Composite Infrared Spectrometer (CIRS) obserwować przepływ ciepła w całym, południowym polarnym obszarze Enceladusa. (czytaj dalej…)


Argentyńscy astronomowie odkryli gwiezdnego olbrzyma

Astronomowie z obserwatorium Córdoba odkryli olbrzymią, bogatą w lit gwiazdę. Nadano jej nazwę KIC 9821622. Dzięki danym uzyskanym ze spektografu
GRACES z teleskopu Gemini na Hawajach, naukowcy określili obfitość chemiczną 23 pierwiastków tej gwiazdy. Została określona również jej masa, promień i wiek.
KIC 9821622 sięga ok. 1,64 masy Słońca. Jest odległa od Ziemi o około 5300 lat świetlnych. Naukowcy podkreślają, że gwiazdy bogate w lit są rzadkością
(zaledwie 1-2% obserwowalnych olbrzymich gwiazd zawiera tyle litu co nowo odkryta gwiazda. KIC 9821622 składa się także z dużej ilości węgla, azotu i tlenu.
Dlaczego gwiazdy z zawartością litu rzadko występują? Dzieje się tak, ponieważ tracą swój lit zaraz po powstaniu, podczas procesu syntezy jądrowej.
Skąd więc tak duża zawartość w KIC 9821622? Naukowcy twierdzą, że zjawisko to jest powodowane przez akrecję planet lub brązowych karłów. Takie
“pochłanianie” planet przez gwiazdę może być powodować gwałtowny dopływ świeżego litu. Jednak póki co, nie potwierdzono faktu, że gwiazdę okrążała
planeta oraz nie ma wskazówekpozwalających sądzić, że gwiazda należy do układu podwójnego.
KIC 9821622 to ciekawy obiekt, jak mówią astronomowie, i z pewnością jest wart dalszej obserwacji, by odkryć prawdziwe mechanizmy odpowiedzialne za
anormalne obfitości.

jofre-copyAstronomowie z obserwatorium Córdoba odkryli olbrzymią, bogatą w lit gwiazdę. Nadano jej nazwę KIC 9821622. Dzięki danym uzyskanym ze spektografu GRACES z teleskopu Gemini na Hawajach, naukowcy określili obfitość chemiczną 23 pierwiastków tej gwiazdy. Została określona również jej masa, promień i wiek.

KIC 9821622 sięga ok. 1,64 masy Słońca. Jest odległa od Ziemi o około 5300 lat świetlnych. Naukowcy podkreślają, że gwiazdy bogate w lit są rzadkością (zaledwie 1-2% obserwowalnych olbrzymich gwiazd zawiera tyle litu co nowo odkryta gwiazda. KIC 9821622 składa się także z dużej ilości węgla, azotu i tlenu. (czytaj dalej…)


Montaż lustra głównego teleskopu Jamesa Webba rozpoczęty

Naukowcy z NASA zainstalowali pierwszy z 18 segmentów, które tworzyć będą teleskop Jamesa Webba (JWST). Jak mówi John Grunsfeld, astronauta i v-ce administrator Dyrektoratu Misji Naukowych w siedzibie NASA
w Waszyngtonie: “Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba będzie stanowił najważniejsze obserwatorium astronomiczne przyszłej dekady. Instalacja pierwszego
lustra symbolizuje nowe technologie, które powstały po to, aby najnowsze obserwatorium kosmiczne było w stanie badać pierwsze gwiazdy i galaktyki,
procesy zachodzące w powstających układach planetarnych oraz w powstających dopiero planetach, dostarczyć nam odpowiedzi na pytania dotyczące
ewolucji naszego własnego układu planetarnego i dokonywać kolejnych wielkich odkryć w poszukiwaniu życia na planetach pozasłonecznych.”
Teleskop Webba mieści się w stanie Maryland i jest następcą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. Rozpoczęcie jego działalności ma się rozpocząć
w 2018 roku. Osiemnaście osobnych elementów zostanie ustawionych po wyniesieniu teleskopu w kosmos. Lustra wykonane są z lekkiego materiału – berylu.
Każdy element jest pokryty cienką wartwą złota, która sprawi, że będzie w stanie odbijać promieniowanie podczerwone. Największym elementem
teleskopu jest potężna osłona przeciwsłoneczna rozmiarów kortu tenisowego, która milionkrotnie zmniejszy ilość promieniowania słonecznego
odbieranego przez teleskop. Pracujące w temperaturach -208 do -243 stopni Celsujsza segmenty teleskopu nie mogą być odchylone od prawidłowego ustawienia
o więcej niż 38 nanometrów (czyli o 0.001 średnicy ludzkiego włosa).
Najważniejsze cele misji to: badanie pierwszych gwiazd i galaktyk, które uformowały Wszechświat po Wielkim Wybuchu, badanie formowania się i
ewolucji galaktyk, badanie tworzenia gwiazd i systemów planetarnych.
źródło: nasa.gov

teleskopNaukowcy z NASA zainstalowali pierwszy z 18 segmentów, które tworzyć będą teleskop Jamesa Webba (JWST). Jak mówi John Grunsfeld, astronauta i v-ce administrator Dyrektoratu Misji Naukowych w siedzibie NASA w Waszyngtonie: “Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba będzie stanowił najważniejsze obserwatorium astronomiczne przyszłej dekady. Instalacja pierwszego lustra symbolizuje nowe technologie, które powstały po to, aby najnowsze obserwatorium kosmiczne było w stanie badać pierwsze gwiazdy i galaktyki, procesy zachodzące w powstających układach planetarnych oraz w powstających dopiero planetach, dostarczyć nam odpowiedzi na pytania dotyczące ewolucji naszego własnego układu planetarnego i dokonywać kolejnych wielkich odkryć w poszukiwaniu życia na planetach pozasłonecznych.” (czytaj dalej…)


NEO stale krążą wokół Ziemi

Wokół Ziemi krąży wiele obiektów, będące kometami bądź planetami zwane NEO (ang. Near Earth Objects). Ich orbity mogą kierować je w stronę naszej planety i stanowić tym
samym potencjalne zagrożenie. Obiekty tego typu można bardzo szybko wykryć, natomiast o wiele trudniejsze jest wykrycie potencjalnego zagrożenia dla Ziemi, ponieważ
jasność optyczna obiektu jest zależna od rozmiaru i albedo obiektu.
Obiekty krążące wokół Ziemi to zazwyczaj fragmenty planetoid, będące pozostałością po ich zderzeniu z innymi planetoidami. Obecnie astronomowie zarejestrowali już
około 10 000 obiektów NEO. Oprócz planetoid występują także komety, pochodzące prawdopodobnie z Pasa Kuipera. Orbity komet są zaburzane w wyniku perturbacji
grawitacyjnych ze strony gazowych olbrzymów, a wpadając w orbitę Ziemską spalają się ciągnąc za sobą ogniste warkocze.

neoWokół Ziemi krąży wiele obiektów będące kometami, bądź planetami, zwane NEO (ang. Near Earth Objects). Ich orbity mogą kierować je w stronę naszej planety i stanowić tym samym potencjalne zagrożenie. Obiekty tego typu można bardzo szybko wykryć, natomiast o wiele trudniejsze jest wykrycie potencjalnego zagrożenia dla Ziemi. Jasność optyczna obiektu jest zależna bowiem od rozmiaru i albedo obiektu. (czytaj dalej…)


Przełomowe odkrycie – NASA potwierdza istnienie wody na Marsie

Wczoraj na konferencji prasowej NASA poinformowała o nowym odkryciu – sonda Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) potwierdza istnienie słonej wody w stanie ciekłym na powierzchni Marsa.
Do tej pory sądziliśmy, że Czerwona Planeta jest wysuszoną pustynią. Wczoraj potwierdziły się przypuszczenia o obecności wody w formie strumieni, która spływając po słonecznych stokach
krateru, zostawia charakterystyczne wżłobienia. Naukowcy od dłuższego czasu obserwowali to zjawisko, ale dopiero teraz pojawiły się prawdziwe dowody na to, że to właśnie woda tworzy
charakterystyczne smugi.
Naukowcy od dawna wiedzieli o istnieniu wody na Czerwonej Planecie. Na początku tego roku łazik Curiosity potwierdził istnienie zamrożonej wody pod powierzchnią planety, na biegunie Marsa.
Dziś już wiemy, że woda znajduje się także na jego powierzchni, pomimo dosyć surowych temperatur tam występujących – w najcieplejszych porach roku wynoszą ok. -5 stopni, w najzimniejszych
nawet -87 stropni Celsjusza. Istnienie wody jest zatem możliwe jedynie pod warunkiem jej wysokiego zasolenia i dużego nasłonecznienia planety.
Jak mówi John Grünsfeld, astronauta i współpracownik NASA Science Mission Directorate w Waszyngtonie: “Naszą misją na Marsa było podążanie za odkryciem wody, poszukiwanie życia we wszechświecie.
A teraz mamy niezbite dowody, potwierdzające to, co od dawna podejrzewaliśmy.”
Badanie związane z wykryciem wody na Marsie zostało wykonane przy pomocy teleskopu HiRISE, będący elementem sondy Mars Reconnaissance Orbiter (MRO), która dostarcza dane i zdjęcia na Ziemię
od 2006 roku.

wodaWczoraj na konferencji prasowej NASA poinformowała o nowym odkryciu – sonda Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) potwierdza istnienie słonej wody w stanie ciekłym na powierzchni Marsa.
Do tej pory sądziliśmy, że Czerwona Planeta jest wysuszoną pustynią. Wczoraj potwierdziły się przypuszczenia o obecności wody w formie strumieni, która spływając po słonecznych stokach krateru, zostawia charakterystyczne wyżłobienia. Naukowcy od dłuższego czasu obserwowali to zjawisko, ale dopiero teraz pojawiły się prawdziwe dowody na to, że to właśnie woda tworzy charakterystyczne smugi. (czytaj dalej…)


:: optihaus :: perfekcyjne projekty domów :: optihouse :: perfekcyjny projekt domu :: ogrzewanie stropowe .