Kilka dni temu dwóch naukowców z Institute of Technology (Caltech) w Pasadenie – Konstantin Batygin i Mike Brown ogłosili światu, że za Plutonem
kryje się kolejna planeta wielkości Neptuna. Planeta X, bo tak ją nazwano, okrąża Słońce raz na 15 tys. lat, dlatego jak dotąd nie została zaobserwowana.
Naukowcy twierdzą, że w czasie kształtowania się Układu Słonecznego ponad 4,5 mld lat temu, ta gigantycznych rozmiarów planeta została wypchnięta na obrzeża
Układu Słonecznego. Obecnie krąży po odległej eliptycznej orbicie.
Hipoteza ta powstała podczas obserwacji osobliwego zgrupowania sześciu znanych wcześniej obiektów, położonych poza orbitą Neptuna. Do tej pory jednak nie
zaobserwowano tej planety. Obserwacje są prowadzone przez teleskop na Hawajach.

zdjecie-18283_lKilka dni temu dwóch naukowców z Institute of Technology (Caltech) w Pasadenie – Konstantin Batygin i Mike Brown ogłosili światu, że za Plutonem kryje się kolejna planeta wielkości Neptuna. Planeta X, bo tak ją nazwano, okrąża Słońce raz na 15 tys. lat, dlatego jak dotąd nie została zaobserwowana. Naukowcy twierdzą, że w czasie kształtowania się Układu Słonecznego ponad 4,5 mld lat temu, ta gigantycznych rozmiarów planeta została wypchnięta na obrzeża Układu Słonecznego. Obecnie krąży po odległej eliptycznej orbicie. Hipoteza ta powstała podczas obserwacji osobliwego zgrupowania sześciu znanych wcześniej obiektów, położonych poza orbitą Neptuna. Do tej pory jednak nie zaobserwowano tej planety. Obserwacje są prowadzone przez teleskop na Hawajach.