Astronomia :: Astronautyka :: Technika kosmiczna :: Obserwacje :: Astrofotografia RSS

Archiwa dla luty, 2016

Czy projekt Mars One ma szansę zaistnieć?

Mars One to prywatna organizacja non-profit, która stworzyła plan wysłania pierwszch ludzi na Marsa w 2025 roku. Projekt ma kosztować zaledwie
6 miliardów dolarów, a niskie koszty są związane z podróżą uczestników w jedną stronę. Mimo, iż uczestnicy dostaną “bilet” bez powrotu, do eliminacji
zgłosiło się aż 200 000 chętnych z całego świata.
Projekt Mars One wzbudził wiele kontrowersji. Jest inicjatywą holenderskiego biznesmana – Bas Lansdorpa. Misja zakłada założenie marsjańskiej kolonii
przez wyprawę, zorganizowaną wyłącznie z prywatnych środków.
Projekt funkcjonowania marsjańskiej kolonii przedstawiony przez Mars One jest jednak niedopracowany, bowiem jak mówią naukowcy – nawet jeśli koloniści
dotrą na Czerwoną Planetę i uda im się założyć bazę to i tak będą martwi w ciągu dwóch miesięcy.
Słabym ogniwem planu jest umieszczenie mieszkańców w jednym pomieszczeniu wraz z roślinami. Wspomniany we wcześniejszym artykule projekt Biosfery 2, czyli
zamkniętego ekosystemu jest nierealny. Uczestnicy o mało nie udusili się po kilku miesiącach pobytu w zamkniętym pomieszczeniu. Symulacja stworzona przez
naukowców z MIT wskazuje, że w takiej sytuacji mogą pojawić się dwa problemy – albo nasycenie powietrza tlenem wzrośnie do takiego poziomu, który spowoduje pożar,
lub odwrotnie – w przypadku usuwania nadmiaru tlenu ciśnienie spadnie do poziomu uniemożliwiającego ludziom życie wewnątrz bazy.
Projekt więc, z punktu widzenia naukowców jest nieprzemyślany i niemożliwy do wykonania.
Jak widzą to finaliści programu Mars One?
Jeden z uczestników programu, dr Joseph Roche w jednym z wywiadów mówi, że jest coraz więcej dowodów na to, że Mars One to zwykły przekręt.
Wykładowca jednej z Dublińskich uczelni opowiada o kulisach Mars One – mówi, że to nie jest żaden wielki krok dla ludzkości tylko zwykły… przekręt.
Holenderska organizacja twierdziła, że zgłosiło się aż 200 000 kandydatów. Tak naprawdę było ich zaledwie 2761. I właśnie od tych osób, które wybrano
na kandydatów na marsjańskich kolonistów, organizacja chce wyciągnąc pieniądze. Roche mówi, że każdy uczestnik, który chciał zająć wysokie miejsce na liście
i zwiększyć szansę na podróż na Marsa, musiał kupować produkty sprzedawane przez Mars One – koszulki, plakaty lub wpłacać dotacje.
Jakby tego było mało, proces rekrutacji odbywa się przez… skypa. Po 10 minutach rozmowy organizatorzy wiedzą, czy uczestnik może lecieć. W taki właśnie
sposób wybrano setki kandydatów do przeprowadzki na Marsa.
Projekt faktycznie fikcja. Organizatorowi chodziło tylko o pieniądze. Jak mówi dr Roche: “Boję się, że jeśli ludzie dalej będą ich wspierać i dawać im pieniądze, to się naprawdę źle skończy. Ludzie stracą wiarę w NASA, a może i naukowców”.

marsoneMars One to prywatna organizacja non-profit, która stworzyła plan wysłania pierwszych ludzi na Marsa w 2025 roku. Projekt ma kosztować zaledwie 6 miliardów dolarów, a niskie koszty są związane z podróżą uczestników w jedną stronę. Mimo, iż uczestnicy dostaną “bilet” bez powrotu, do eliminacji zgłosiło się aż 200 000 chętnych z całego świata.

Projekt Mars One wzbudził wiele kontrowersji. Jest inicjatywą holenderskiego biznesmana – Bas Lansdorpa. Misja zakłada założenie marsjańskiej kolonii przez wyprawę, zorganizowaną wyłącznie z prywatnych środków. Projekt funkcjonowania marsjańskiej kolonii przedstawiony przez Mars One jest jednak niedopracowany, bowiem jak mówią naukowcy – nawet jeśli koloniści dotrą na Czerwoną Planetę i uda im się założyć bazę to i tak będą martwi w ciągu dwóch miesięcy. (czytaj dalej…)


Życie na Marsie – czy jest możliwe?

Kilka miesięcy temu do kin trafił film pt. “Marsjanin” Andy’ego Weira. To pierwsza, poprawnie przedstawiona pod względem możliwości technologicznych
wizja podróży człowieka na Marsa. W rzeczywistości pierwszy człowiek ma stanąć na Czerwonej Planecie po 2030 roku.
Jak twierdzą naukowcy, życie na Marsie będzie bardzo trudne dla człowieka. Ciśnienie jest tam stukrotnie niższe niż na Ziemi. Temperatury bardzo rzadko przekraczają
zero stopni Celsjusza, a w atmosferze znajdują się ogromne ilości trującego dwutlenku węgla. To sprawi, że człowiek będzie zmuszony przebywać w zamkniętej
przestrzeni (bazie) przez większą część życia na Marsie. Baza ta będzie musiała, przynajmniej częściowo zostać zbudowana przed przyjazdem człowieka.
Bohater filmu “Marsjanin” mieszka w namiocie nadmuchiwanym od środka przez sprzęt dostarczający powietrze potrzebne mu do życia. Istnieje jednak wiele innych
pomysłów na zapewnienie tlenu załodze – naukowcy biorą pod uwagę pomysł wysłania na Marsa autonomicznych robotów, które dzięki wykorzystaniu miejscowych
surowców “drukują” z nich ściany, dach i inne elementy bazy. NASA ogłosiła już konkurs “3D-Printed Habitat Challenge” do którego udziału zgłoszono
bardzo szczegółowe projekty marsjańskich baz. Propozycje są różnorodne – od nadmuchiwanych namiotów, poprzez domy przykryte taflami szkła, czy nawet w kształcie spirali.
Kolejną niebezpieczną kwestią dla przeżycia na Marsie jest promieniowanie – kilkunastokrotnie wyższe niż normy jakie panują w zakładach nukleranych.
Górna część bazy powinna więc pochłaniać promieniowanie. Ziemscy “Marsjanie” otrzymają kombinezony chroniące przed promieniowaniem, jednak będą zbyt
ciężkie do długiej pracy poza bazą, dlatego większość prac i badań zewnętrznych będą wykonywały roboty.
Kolejne pytanie jakie sie nasuwa to to, w jaki sposób pozyskać energię na Marsie?
Pomimo, że Mars jest oddalony o około 1,5 raza dalej od Słońca niż Ziemia, dociera do jego powierzchni wystarczająca ilość światła by pozyskiwać z niej energię.
Aby zasilić bazę potrzebna byłaby cała “farma” dużych ogniw fotowoltaicznych. Potrzebna jednak będzie jakaś alternatywa, bowiem na Marsie często panują
burze piaskowe, unoszące pył na wysokość nawet kilku kilometrów ponad powierzchnie przysłaniając Słońce. Zaproponowano więc zastosowanie zamiennego
zasilania “atomowymi” bateriami zwanymi RTG.
Jak wyprobukować tlen?
„Jedną ze sprawdzonych metod jest wykorzystanie mikroorganizmów, które wyprodukują tlen z dominującego w atmosferze Marsa dwutlenku węgla.
Alternatywą może być elektroliza, czyli rozkład CO2 z użyciem prądu elektrycznego. NASA przetestuje to rozwiązanie za pomocą instrumentu o
nazwie MOXIE, który ma się znaleźć na pokładzie łazika biorącego udział w misji Mars 2020” – mówi dr Wajer.
Potrzebna do życia woda będzie pozyskiwana z lodu znajdującego się pod powierzchnią Marsa. Będzie ona ogrzewana i skraplana po czym powstanie woda pitna.
Astronauci na Czerwonej Planecie będą spożywać żywność, którą sami wyhodują. Wiemy, że na gruncie marsjańskim można uprawiać niektóre gatunki roślin.
Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej udało się wyhodować sałatę, dlatego jest nadzieja, że na Marsie także będzie możliwa uprawa innych roślin, owoców i warzyw.
Naukowcy jednak podtrzymują, że produkcja żywnosci w takich warunkach jest bardzo trudna. Kilkanaście lat temu w Arizonie przeprowadzono eksperyment o nazwie
“Biosfera 2″. Był to zamknięty ekosystem, który miał być całkowicie niezależnym i samowystarczalnym modelem stacji kosmicznej na Marsie. Eksperyment trwał dwa lata.
W budynku zamieszkała kilkunastoosobowa ekipa wraz z roślinami i zwierzętami. Ludzie mieli sobie poradzić bez zewnętrznej pomocy przez cały okres trwania eksperymentu.
Niestety szybko okazało się, że o mało się nie udusili przez “ekologiczne” powietrze. Projekt Biosfery 2 kosztował 200 milionów dolarów.

a-Mission-to-Mars-Pic-06_contentfullwidthKilka miesięcy temu do kin trafił film pt. “Marsjanin” Andy’ego Weira. To pierwsza, poprawnie przedstawiona pod względem możliwości technologicznych wizja podróży człowieka na Marsa. W rzeczywistości pierwszy człowiek ma stanąć na Czerwonej Planecie po 2030 roku.

Jak twierdzą naukowcy, życie na Marsie będzie bardzo trudne dla człowieka. Ciśnienie jest tam stukrotnie niższe niż na Ziemi. Temperatury bardzo rzadko przekraczają zero stopni Celsjusza, a w atmosferze znajdują się ogromne ilości trującego dwutlenku węgla. To sprawi, że człowiek będzie zmuszony przebywać w zamkniętej przestrzeni (bazie) przez większą część życia na Marsie. Baza ta będzie musiała, przynajmniej częściowo zostać zbudowana przed przyjazdem człowieka. (czytaj dalej…)


Teleskop Jamesa Webba w pełni zmontowany

Dwa dni temu zostało zamontowane ostatnie – osiemnaste lustro Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba.
Każdy z segmentów zwierciadła o sześciokątnym kształcie waży ok. 40 kilogramów. Wszystkie razem będą zajmować powierzchnię o średnicy 6,5m.
“Zakończenie montażu ostatniego segmentu teleskopu jest bardzo ważnym etapem. Ponad dekadę trwał proces projektowania, produkcji, testowania i montażu luster”.
- powiedział Lee Feinberg, menadżer optycznego teleskopu -”Teraz, gdy lustra są zamontowane czekamy na przeprowadzenie testów na wszystkich segmentach,aby
upewnić się, że teleskop wytrzyma start rakiety.”
Lustra zostały zbudowane przez Ball Aerospace & Technologies Corp., w Boulder , Colorado. Montaż luster na konstrukcji teleskopu jest wykonywany przez
Harris Corporation, podwykonawcę Northrop Grumman.
Teleskop kosmiczny Jamesa Webba jest następcą teleskopu Hubble’a. Będzie to najpotężniejszy teleskop jaki kiedykolwiek zbudowano. Do jego misji będzie należeć
badanie etapów w historii naszego wszechświata, łącznie z tworzeniem systemów solarnych zdolnych do podtrzymania życia na planetach podobnych do Ziemi, a także
ewolucji naszego układu słonecznego. Będzie wysłany w kosmos z Gujany Francuskiej, z pokładu rakiety  Ariane 5 w 2018 roku. Webb to międzynarodowy projekt
prowadzony przez NASA wraz ze swoimi partnerami – ESA I Kanadyjską Agencją Kosmiczną.

webbjDwa dni temu zostało zamontowane ostatnie – osiemnaste lustro Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba. Każdy z segmentów zwierciadła o sześciokątnym kształcie waży ok. 40 kilogramów. Wszystkie razem będą zajmować powierzchnię o średnicy 6,5m.

“Zakończenie montażu ostatniego segmentu teleskopu jest bardzo ważnym etapem. Ponad dekadę trwał proces projektowania, produkcji, testowania i montażu luster”. – powiedział Lee Feinberg, menadżer optycznego teleskopu.  -”Teraz, gdy lustra są zamontowane czekamy na przeprowadzenie testów na wszystkich segmentach, aby upewnić się, że teleskop wytrzyma start rakiety.”

Lustra zostały zbudowane przez Ball Aerospace & Technologies Corp., w Boulder , Colorado. Montaż luster na konstrukcji teleskopu jest wykonywany przez Harris Corporation, podwykonawcę Northrop Grumman. (czytaj dalej…)


Śmieci krążące we Wszechświecie

Ekspansja kosmosu trwająca już ponad 50 lat sprawiła, że we Wszechświecie krąży coraz większa ilość śmieci. Należą do nich m.in. niedziałające już satelity
i części rakiet. Pierwszym kosmicznym śmieciem był fragment rakiety, który wyniósł w przestrzeń Sputnika1.
Pozostawione w kosmosie śmieci są niebezpieczne, ponieważ mogą powodować kolizje z innymi, nowymi urządzeniami. Obecnie naukowcy monitorują każdy z tych obiektów,
który jest większy niż 10 cm.
Jeden z badaczy University College London – Stuart Grey, stworzył mapę wszystkich śmieci krążących wokół naszej planety. Uwzględnił ok. 20 tysięcy odpadów o wielkości
piłki tenisowej. Można je zobaczyć na wizualizacji.

pobraneEkspansja kosmosu trwająca już ponad 50 lat sprawiła, że we Wszechświecie krąży coraz większa ilość śmieci. Należą do nich m.in. niedziałające już satelity  i części rakiet. Pierwszym kosmicznym śmieciem był fragment rakiety, który wyniósł w przestrzeń Sputnika1. Pozostawione w kosmosie śmieci są niebezpieczne, ponieważ mogą powodować kolizje z innymi, nowymi urządzeniami. Obecnie naukowcy monitorują każdy z tych obiektów, który jest większy niż 10 cm. Jeden z badaczy University College London – Stuart Grey, stworzył mapę wszystkich śmieci krążących wokół naszej planety. Uwzględnił ok. 20 tysięcy odpadów o wielkości piłki tenisowej. Można je zobaczyć na wizualizacji.


Nowa planeta w Układzie Słonecznym?

Kilka dni temu dwóch naukowców z Institute of Technology (Caltech) w Pasadenie – Konstantin Batygin i Mike Brown ogłosili światu, że za Plutonem
kryje się kolejna planeta wielkości Neptuna. Planeta X, bo tak ją nazwano, okrąża Słońce raz na 15 tys. lat, dlatego jak dotąd nie została zaobserwowana.
Naukowcy twierdzą, że w czasie kształtowania się Układu Słonecznego ponad 4,5 mld lat temu, ta gigantycznych rozmiarów planeta została wypchnięta na obrzeża
Układu Słonecznego. Obecnie krąży po odległej eliptycznej orbicie.
Hipoteza ta powstała podczas obserwacji osobliwego zgrupowania sześciu znanych wcześniej obiektów, położonych poza orbitą Neptuna. Do tej pory jednak nie
zaobserwowano tej planety. Obserwacje są prowadzone przez teleskop na Hawajach.

zdjecie-18283_lKilka dni temu dwóch naukowców z Institute of Technology (Caltech) w Pasadenie – Konstantin Batygin i Mike Brown ogłosili światu, że za Plutonem kryje się kolejna planeta wielkości Neptuna. Planeta X, bo tak ją nazwano, okrąża Słońce raz na 15 tys. lat, dlatego jak dotąd nie została zaobserwowana. Naukowcy twierdzą, że w czasie kształtowania się Układu Słonecznego ponad 4,5 mld lat temu, ta gigantycznych rozmiarów planeta została wypchnięta na obrzeża Układu Słonecznego. Obecnie krąży po odległej eliptycznej orbicie. Hipoteza ta powstała podczas obserwacji osobliwego zgrupowania sześciu znanych wcześniej obiektów, położonych poza orbitą Neptuna. Do tej pory jednak nie zaobserwowano tej planety. Obserwacje są prowadzone przez teleskop na Hawajach. (czytaj dalej…)


:: optihaus :: perfekcyjne projekty domów :: optihouse :: perfekcyjny projekt domu :: ogrzewanie stropowe .