W kwietniu tego roku satelita Swift zaobserwował coś do czego nie była zaprojektowany. Zarejestrował bowiem najsilniejszy znany rozbłysk na powierzchni czerwonego karła. Owa eksplozja miała miejsce na oddalonej od nas o około 60 lat świetlnych gwieździe i okazała się 10.000 razy silniejsza niż największy zanotowany wybuch na Słońcu. Jednak był to dopiero początek spektaklu.
Satelita Swift został wystrzelony w 2004 roku na LEO (low Earth orbit, niską orbitę wokółziemską), aby umożliwić obserwacje rozbłysków gamma. Jednak tym razem dostrzegł rozbłysk w niepozornym systemie DG Canum Venaticorum (DG CVn), który nie jest dobrze znany ponieważ nie wydawał się wcześniej interesujący. Wiemy jednak, że składa się on z dwóch czerwonych karłów orbitujących wokół siebie w odległości około 3 promieni ziemskiej orbity. Zarówno ich masy jak i promienie są około trzy razy mniejsze od swoich słonecznych odpowiedników. Wyniki badań zostały przedstawione na spotkaniu American Astronomical Society (Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego).
Rekordowy rozbłysk w samym tylko paśmie rentgenowskim był jaśniejszy niż cały układ podwójny w całym spektrum fal elektromagnetycznych. Maksymalna temperatura plazmy w czasie tego zdarzenia wyniosła 200 milionów stopni Celsjusza, czyli 12 razy więcej niż jądro Słońca. Dotąd naukowcy uważali, że tak gwałtowne zjawiska trwają najwyżej dzień, ale dane z tego zdarzenia wskazują na siedem poważnych eksplozji w ciągu 2 tygodni. Rekordzista zyskał miano “superflary”.
Większość gwiazd odległych od nas o mniej niż 100 lat świetlnych jest, tak jak Słońce, w średnim wieku. Jednak około 1000 z nich jest młodymi czerwonymi karłami, które powstały w innych regionach galaktyki i dryfują przez naszą okolicę. To właśnie one są najlepszą okazją na poznanie gwałtownych zjawisk towarzyszących młodym gwiazdom. Przykładowo, wiek systemu DG CVn jest szacowany na 30 milionów lat, co stanowi zaledwie 0,7% wieku Układu Słonecznego.
“Superflara” rozpoczęła jedenastodniowy cykl eksplozji. Kolejne 9 dni minęło nim gwiazda powróciła do swojej normalnej aktywności. Astronomowie twierdzą, że kluczem do tak dużej aktywności jest szybka rotacja gwiazdy. W przypadku opisywanej gwiazdy prędkość rotacji jest około 30 razy większa niż w przypadku Słońca.
Superflara - wizja artystyczna

Superflara

Satelita Swift zaobserwował coś do czego z pewnością nie był zaprojektowany. Zarejestrował bowiem najsilniejszy znany światkowi astronomicznemu jak dotąt rozbłysk na powierzchni czerwonego karła. Eksplozja miała miejsce na oddalonej od nas o około 60 lat świetlnych gwieździe i okazała się 10.000 razy silniejsza niż największy zanotowany wybuch na Słońcu. Ku zdziwieniu badaczy – nie było to jednorazowe zjawisko, a trwający wiele dni spektakl obfitujący w serię efektownych wyrzutów materii.

(czytaj dalej…)